Pamiętacie jeszcze Anthem? Wieloosobową strzelankę od studia, które znane było z gier RPG dla jednego gracza? Produkcję, która okazała się ogromną porażką i po zaledwie dwóch latach od premiery została porzucona? Ja nie, ale zdaje się, że deweloperzy z BioWare długo o niej nie zapomną, choć pełni nadziei, chcą z tego wyciągnąć coś dobrego.
Jak przekazał serwis
PC Gamer, dyrektor kreatywny
Dragon Age: The Veilguard – John Epler – rozmawiaÅ‚ z magazynem
Edge, gdzie powiedział, że doświadczenie zdobyte przy pracy z
Anthem nauczyło ich, iż najlepiej jest trzymać się tego, z czym są już obeznani.
JesteÅ›my studiem, które od zawsze byÅ‚o zbudowane wokół zagłębiania siÄ™ w opowiadanie historii i odgrywanie ról. Jestem dumny z wielu rzeczy w Anthem – pracowaÅ‚em nad tym projektem przez półtora roku. Ale koniec koÅ„ców tworzyliÅ›my grÄ™ skupionÄ… na czymÅ›, w czym niekoniecznie byliÅ›my dobrzy.
Epler twierdzi, że
Anthem było sporą lekcja dla całego zespołu. Wiele osób dołączyło do
BioWare, ponieważ chciało tworzyć gry RPG dla jednego gracza, więc na tym powinno skupiać się studio. Uważa, iż próbowanie mnóstwa innych rzeczy, w których nie ma się doświadczenia, było błędem.
Gry-usługi takie jak
Anthem z pewnością są łakomym kąskiem, gdyż w przypadku osiągnięcia sukcesu za sprawą długoterminowej monetyzacji generują ogromne pieniądze. Twórca wspomniał zresztą, że nowy
Dragon Age również miał być grą z elementami online, jednak ostatecznie zrezygnowano z tego pomysłu.
Jak pokazał sukces
Baldur’s Gate 3, zapotrzebowanie na rozbudowane gry RPG dla jednego gracza wciąż jest ogromne.
BioWare stoi więc przed szansą odzyskania zaufania fanów, czego może dokonać tylko poprzez wydanie porządnej produkcji. Czas pokaże, czy im się to uda.
Źródło:
Marcin Bukowski - GRY-OnLine
|
| Klemens
|
| 2024-08-09 15:44:32
|
|
|